„Czy publikowanie relacji zesłańców na Syberię osiemdziesiąt lat po pierwszej wielkiej wywózce ma jeszcze sens? Czy metoda historii mówionej może wnieść cokolwiek nowego do badania represji sowieckich wobec obywateli polskich?” – zastanawia się Wojciech Konończuk we wstępie.
Złożenie kwiatów pod pomnikiem Zesłańcom Sybiru we Wrocławiu, msza święta i apel poległych – to niektóre elementy obchodów 80. rocznicy pierwszych deportacji Polaków na Syberię. Uczestniczyli w nich zesłańcy, przedstawiciele władz i Wojska Polskiego.
Kluczowym celem władz sowieckich było pozbycie się wszystkich, którzy mogli przeszkadzać we wprowadzaniu nowego porządku. Jednym z kryteriów wyboru deportowanych były umiejętności posiadane przez zsyłanych lub ich przeszłość – mówi PAP prof. Daniel Boćkowski, historyk z Uniwersytetu w Białymstoku. 80 lat temu, 10 lutego 1940 r., ZSRS dokonał pierwszej deportacji Polaków z Kresów.
W Białymstoku zakończyły się w poniedziałek kilkudniowe miejskie obchody, upamiętniające ofiary masowych deportacji obywateli polskich na Wschód. 10 lutego przypada 80. rocznica pierwszej z czterech wywózek, przeprowadzonych przez władze sowieckie w latach 1940-1941.
W pamięci wraca koszmar tamtych dni, gdy umierały małe dzieci i staruszkowie - wspominał prezes Związku Sybiraków Kordian Borejko, który wspólnie z przedstawicielami władz państwowych upamiętnił w Warszawie tragedię deportacji Polaków z lat 1940-41 w głąb ZSRS.
Przedstawiciele władz państwowych i służb mundurowych złożyli w poniedziałek kwiaty pod pomnikiem - Grobem Nieznanego Sybiraka w Białymstoku. 10 lutego przypada 80. rocznica rozpoczęcia pierwszej, z czterech masowych wywózek obywateli polskich na Wschód, przeprowadzonych przez władze sowieckie.
II Bieg Pamięci Sybiru, zapalenie tysiąca czterystu zniczy w ramach Światła Pamięci złożą się między innymi na obchody 80. rocznicy pierwszych masowych wywózek obywateli polskich na Sybir. Uroczystości odbędą się w dniach 8-10 lutego w Białymstoku.
Polska jak najbardziej ma prawo zwrócić się do Rosji o reparacje wojenne – powiedział historyk Wojciech Roszkowski, komentując wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla niemieckiej gazety „Bild”. Prezydencki minister Wojciech Kolarski ocenił z kolei, że słowa prezesa PiS są „bardzo ważnym znakiem” dla Rosji.