Kazimierz Ptasiński, żołnierz AK oddziału Sosienki, pomagającemu więźniom niemieckiego obozu Auschwitz, po wojnie związany z podziemiem niepodległościowym, spoczął we wtorek na cmentarzu w Libiążu (Małopolskie). Ceremonia odbyła się z udziałem asysty wojskowej.
W piątek, 5 lutego w wieku 95 lat zmarł porucznik Kazimierz Ptasiński. Podczas niemieckiej okupacji w podziemiu pełnił funkcję łącznika Batalionów Chłopskich, współpracował z przyobozową grupą PPS, jak i AK. Brał udział w organizowaniu ucieczek więźniów z KL Auschwitz. Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za zasługi w ratowaniu życia ludzkiego i za niesienie pomocy więźniom Auschwitz.
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w wywiadzie dla sobotniego wydania "Frankfurter Allgemeine Zeitung" wytknął niemieckim politykom brak "historycznej wrażliwości" wobec Polski i "agresywne wypowiedzi". Jak powiedział, on sam nigdy nie użyłby tak ostrych słów, mówiąc o Niemczech.
Były esesman z niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz odpowie za współudział w zbrodniach. Sąd w Hanau w Hesji zezwolił na otwarcie rozprawy głównej przeciwko 93-letniemu oskarżonemu - poinformował PAP w piątek rzecznik sądu Andreas Weiss.
Była esesmanka oskarżona o pomocnictwo w zamordowaniu 260 tys. Żydów w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz będzie musiała prawdopodobnie stanąć przed sądem w Kilonii. Zdaniem lekarza 92-letnia kobieta jest "zasadniczo" zdolna do udziału w procesie.
"Nigdy nie miałem wyrzutów sumienia" - wspomina Lucjan Wiśniewski "Sęp", jeden z ostatnich żyjących likwidatorów z AK, którzy wykonywali wyroki na zdrajcach i konfidentach wydane przez Polskie Państwo Podziemne, w rozmowie z Emilem Maratem i Michałem Wójcikiem w książce "Ptaki drapieżne".
Po wielu dyskusjach z terenu dawnego hitlerowskiego obozu Auschwitz przywieziono do Florencji przygotowaną przed laty stałą włoską ekspozycję. Memoriał był obiektem polemik; uważany był za archaiczny i nieadekwatny, głównie z powodu obecności sierpa i młota.
Pracownicy Muzeum Stutthof z pomocą inżynierów z Politechniki Gdańskiej stworzyli aplikację, dzięki której b. obóz koncentracyjny można będzie zwiedzać śladem jednego z więźniów. Bohaterem mobilnej opowieści będzie 99-letni dziś mieszkający w Gdyni Felicjan Łada.